Komenda Miejska
PSP w Gdyni
SZUKAJ
TELEFONY

Historia Zawodowej Straży Pożarnej 1933-1992 r.

1. Utworzenie jednostki i historia lat 1933 – 1945.       

       ,,Strażactwo Polskie ma przepiękną historię. Mundur krył serce gorące, przepełnione miłością ojczyzny i dążeniem do rozbicia kajdan niewoli. Remiza strażacka to najlepsza świetlica wychowania obywatelskiego. Strażak, ten żelazny żołnierz, niósł nie tylko pomoc bliźniemu w nieszczęściu i trwodze podczas pożaru czy klęski żywiołów, lecz równie mocno zagęścił szeregi Żołnierzy Rzeczpospolitej. Toteż w Państwie Polskim wśród organizacji społecznych, Strażactwo Polskie zajmuje obecnie zaszczytne miejsce i zostało podniesione do godności wyższej  użyteczności”.

          Tak, 17 grudnia 1933 roku, wpisał się do księgi pamiątkowej komisarz rządu Franciszek Sokół. Był to dzień powstania zawodowej straży pożarnej w Gdyni oraz oddania do użytku strażnicy przy ulicy Władysława IV. 

HISTORIA straznica Wladyslawa 1934 250

Zdjęcie: Pierwsza strażnica przy ul. Władysława IV, 1933 r. 

 

Strażacy mieli do dyspozycji dwa beczkowozy, dwa samochody „rekwizytowe” i jedną drabinę mechaniczną. Pochodzili z Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Warszawy, Tomaszowa Lubelskiego, itd. Z Gdyni rekrutował się tylko jeden. 

 HISTORIA Pierwszy Komendant ZSP Korzewnikjanc 250

Zdjęcie pierwszego Komendanta ZSP- L.D.Korzewnikjanc

 

HISTORIA Pokazy Skwer 1934 1 250HISTORIA Pokazy Skwer 1934 2 250

Pierwszym, poważniejszym pożarem, z którym walczyli zawodowi strażacy, było zapalenie się chłodni portowej w lutym 1934 roku.

Rycerze św. Floriana, (bo tak sami o sobie mówili), w dynamicznie rozwijającym się mieście portowym Gdynia mieli coraz więcej okazji do wykazania się przygotowaniem i fachowością przy licznych pożarach. W wolnych chwilach organizowali ćwiczenia i pokazy strażackie.                                                

 

HISTORIA GAZETA STRAZACKA 1939 250W roku 1937 roku zostali oficjalnie zaliczeni do najlepiej zorganizowanych straży w Polsce i otrzymali trzy stacje nadawczo-odbiorcze ,,po raz pierwszy zastosowane w naszym kraju do służby przeciwpożarowej”. O przygotowaniu, wyszkoleniu i znakomitej organizacji gdyńskiej straży pożarnej pisały fachowe czasopisma. 

Rok 1939- gorączkowe przygotowania do wojny, masowe szkolenia w ramach terenowej obrony przeciwlotniczej na terenach zakładów pracy, szkół, bloków i domów. Szkolenie prowadzili oficerowie i podoficerowie straży.  

W pierwszych dniach wojny część strażaków walczyła z pożarami w mieście, a połowa oddziału, pod dowództwem komendanta Leona Korzewnikjanca, odmaszerowała na Oksywie, gdzie pomagała w gaszeniu pożarów i obronie tej części miasta oraz portu wojennego. Po kapitulacji, 19 września, ta właśnie część załogi została wzięta do niewoli i w stalagu II D w Stargardzie Pomorskim koło Szczecina przebywała do 15 marca 1945 roku. Reszta strażaków musiała opuścić Gdynię i wyjechać do tzw. Generalnej Guberni.

W latach okupacji Niemcy sprowadzili do Gdyni swoich strażaków z Gdańska, dobrali z miejscowych strażaków folksdojczów i zrobili swoją Fojerwerę.  

 

2. Pierwsze lata powojenne 1945 – 1950.

Do wyzwolonej Gdyni, w marcu 1945 roku, zaczęli powracać pozostali przy życiu gdynianie, a wśród nich oczywiście strażacy. Jako pierwsi z kadry przedwojennej, do strażackich szeregów zgłosili się: sierż. Józef Cieszyński, Plut. Franciszek Wszelaki, kpr. Jan Ćwik, kpr. Bolesław Leliwa, kpr. Antoni Ronczewski oraz przedwojenny komendant płk. poż. D. Korzewnikjanc. Jednocześnie skład załogi tłumnie uzupełniali nowi członkowie. Do dnia 30.06.1945 roku liczebność straży wynosiła już 64 osoby.

Oficjalną datą reaktywowania gdyńskiej straży pożarnej stał się dzień 16 kwietnia 1945 roku. Rozkaz dzienny nr1 Komendanta L.D. Korzewnikjanca z tego dnia brzmiał następująco: 

,,Po pięć i pół letniej okupacji Rzeczypospolitej ciemiężca niemiecki został wyparty przez walecznego żołnierza polskiego walczącego u boku armii sowieckiej z terenu całej Polski. Jesteśmy wolni. Rozpoczynamy nową kartę historii. Przystępujemy do wielkiego dzieła odbudowy zrujnowanej ojczyzny. Każdy w swoim zakresie dążyć będzie do podniesienia Jej do rzędu państw przodujących”.

Wracając zastali mocno zdewastowaną strażnicę. Budynek był w dużym stopniu uszkodzony, dach całkowicie zniszczony, powyrywane ściany, brak szyb. Przez długi okres strażacy pracowali tylko za wyżywienie, bez poborów, a pomimo tego własną pracą i pomysłowością doprowadzili stary obiekt do stanu używalności. Wyposażenie jednostki stanowiło wówczas siedem koni, dwa wozy konne, motopompa i węże. Organizowanie straży zaczęto niemal od podstaw, wyszukując i zbierając w okolicy przydatny sprzęt. Z narażeniem życia ściągali gdyńscy strażacy z zaminowanych pól uszkodzone pojazdy pożarnicze, by następnie je remontować i przystosowywać do zadań gaśniczych:

Po krótkim okresie wytężonej pracy można było wznowić pełną działalność bojową. W końcu kwietnia 1945 roku na wyposażeniu znajdowały się już 2 auto – drabiny mechaniczne, jedna auto-drabina o napędzie ręcznym, 9 motopomp różnej wielkości, 12 wraków samochodów w tym 4 pożarnicze, 7 koni, 5 wozów konnych, 3 agregaty, wiertarka elektryczna, tokarnia elektryczna, 3 tys.metrów węża tłocznego. Centrala zawodowej straży mieściła się w Gdyni przy ulicy Władysława IV (naprzeciw obecnej strażnicy). Organizacyjnie teren miasta zabezpieczało jeszcze 5 posterunków straży pożarnej, mieszczących się w porcie handlowym, na Grabówku, w Orłowie, w Chyloni i na Oksywiu.

Taka struktura utrzymała się do 1946 roku, gdy nastąpiło rozdzielenie straży pożarnej: odrębne dla miasta i portu. W tym czasie również uruchomiła swoją działalność trzecia Zawodowa Straż Pożarna w Stoczni im. Komuny Paryskiej. 

HISTORIA Pokazy strazackie 250Szczególnym w życiu jednostki był dzień 01.09.1945 roku, w którym za bohaterską postawę w obliczu wroga, podczas pamiętnych dni września 1939 roku na polach Oksywia, strażacy: asp. poż. Franciszek Baraniak, ogn. poż. Józef Cieszyński, ogn. poż. Zdzisław Byczkowski, sierż. poż. Aleksander Mazurowski, plut. poż. Wacław Pepłowski, plut. poż. Stanisław Witel, plut. poż. Wacław Obiezierski, zostali – rozkazem Naczelnego Dowódcy Wojsk Polskich z dnia 30 sierpnia 1945 roku – odznaczeni Krzyżem Walecznych. Dekoracji dokonał wojewoda gdański inż. Stanisław Okręcki. Uroczystość miała miejsce po nabożeństwie pod Kamienną Góra, w obecności władz, związków i tłumów mieszkańców Gdyni.

 

Pierwsze powojenne lata, oprócz zadań gospodarczych związanych z odbudową strażnicy, wypełniało pozyskiwanie i remontowanie sprzętu, kompletowanie nowej załogi oraz jej szkolenie. Oczywiście nie brakowało także pożarów. Tylko w 1946 roku gdyńska straż zlikwidowała ponad 100 pożarów i innych zdarzeń.  

Znamienny dla gdyńskiej jednostki był dzień 21 września 1947 roku. Długoletni pionier pożarnictwa polskiego, komendant Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej płk. L. Doliwa Korzewnikjanc, opuszczał piastowanie przez siebie stanowisko. Na stanowisko komendanta nominowany został  por. poż. Tadeusz Wagner, który do straży gdyńskiej przybył w 1945 r. początkowo zajmował stanowisko oficera gospodarczego, a od 1946 r. pełnił funkcję zastępcy komendanta.

Przez pierwsze powojenne lata, jednostka z uporem dostosowywała obiekt i dziedziniec do znośnych warunków, zapewniających minimum potrzeb socjalno-bytowych. Coraz lepiej wyglądało wyposażenie w sprzęt techniczny i pożarniczy. Z 1948 r. straż posiadała 2 samochody L.F.8, 2 samochody  Opel-Blitz -cysterny, 1 Magirus autodrabina, 1 Fiat 621 z autopompą, 2 samochody gospodarcze Mercedes-Benz i Opel-Blitz oraz 3 samochody osobowe Adler, Olimpia i Renault. Był to również okres przyjmowania przez prezydenta Gdyni, nowych pracowników do Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej, kierowanych następnie na 2 miesięczny kurs szkoleniowy z dziedziny pożarnictwa.

Do roku 1950 zawodowe straże pożarne w Polsce pozbawione były jednolitego kierownictwa operacyjnego i nadzoru. Merytoryczną kontrolę zawodowych jednostek terenowych prowadziły administracyjne komórki pożarnicze urzędów wojewódzkich, natomiast ogólny nadzór nad zawodowymi strażami, powoływane, zwalnianie i awansowanie kadry zawodowej należało do kompetencji władz miejskich. Stan ten nie zapewniał należytej działalności straży zawodowych, dlatego wydano 4 lutego 1950 roku nową ustawę, powołując do życia państwowe organy fachowe ochrony przeciwpożarowe.

Ustawa ta określała, iż przy prezydiach powiatowych (miejskich) rad narodowych, należy utworzyć komendy straży pożarnych, jako organa fachowe terenowych władz administracji państwowej. Rozróżniała, ze względu na obszar działania, straże terenowe i zakładowe, a ze względu na charakter pełnienia służby: straże zawodowe, ochotnicze i obowiązkowe.

Spowodowało to konieczność wprowadzenia zmian w strukturze organizacyjnej gdyńskiej zawodowej straży pożarnej.

 

3. Lata 1950-1992

Od 1950 roku działa w Gdyni Komenda Straży Pożarnych, która nosiła różne nazwy. Początkowo była to Miejska Komenda Straży Pożarnych, od 1975 roku przemianowano ją  na Komendę Rejonową  Straży Pożarnych, następnie - na dwa lata - na Komendę Terenową Zawodowej Straży Pożarnej w Gdyni. Od 1979 roku ponownie powróciła do nazwy: Komenda Rejonowa Straży Pożarnych, by w roku 1992 przyjąć nazwę Komenda  Rejonowa Państwowej Straży Pożarnej. Pierwszą strukturę organizacyjną komend ustalił komendant główny zarządzeniem z 4 października 1951 roku. Zgodnie z nim, Miejska Komenda Straży Pożarnych w swej strukturze organizacyjnej posiadała pięć służb, realizujących sprawy: kadrowe, polityczno-wychowawcze, akcji zapobiegawczej, szkoleniowo-techniczne i organizacyjno-operacyjne.

HISTORIA Tabor Oddział ZSP 250W 1951 roku komendantem miejskim mianowano ppor. poż. Jana Trojanowskiego. Oficera, który od kilku lat pracował w Gdyni. Pod jego kierownictwem rozpoczęto budowę  nowej strażnicy w Gdyni, również przy ulicy Władysława IV, jednak po przeciwnej stronie ulicy. Dotychczas służący strażakom barak, mimo usilnych starań i prac renowacyjnych, coraz bardziej podupadł. Przeprowadzka do nowego obiektu przypadła na 1956 rok, gdy komendantem miejskim był już kpt. poż. Antoni Stankiewicz. Przejął tę funkcję w 1955 roku po swoim poprzedniku, który został powołany na stanowisko komendanta wojewódzkiego Straży Pożarnej w Gdańsku.

HISTORIA JRG2 Pucka 250Lata pięćdziesiąte to okres, gdy jednostka była już zaopatrzona w sprzęt częściowo poniemiecki, częściowo zakupiony z demobilu oraz importowany ze Szwecji i Anglii. Brak było jednak specjalistycznego wyposażenia i łączności.

W 1960 roku na bazie zlikwidowanej Zakładowej Straży Pożarnej CPN w Gdańsku zaczęła funkcjonować Zawodowa Straż Pozarna w Gdyni Chyloni. Był to tak zwany II Oddział ZSP.

 

W następnych latach komendantami Miejskiej Straży Pożarnej byli: 1960-1967 mjr. poż. Kazimierz Syndor, mjr poż. Antoni Mamoń – 1967 (3 miesiące). Od czerwca do września 1967 roku stanowisko komendanta było nieobsadzone, co doprowadziło do pewnego zachwiania dyscypliny wśród załogi. 15 września 1967 roku komendantem został mjr poż. Stefan Czerwicki.

Mjr poż. Stefan Czerwicki trafił do Zawodowej Straży Pożarnej w Gdyni już jako doświadczony oficer, przez 19 lat pełniący służbę pożarniczą w resorcie żeglugi. Jego zastępcą został równie doświadczony pożarnik kpt. poż. Andrzej Sowiński, były komendant powiatowy straży pożarnych w Kartuzach.

,,Spraw i problemów było bardzo dużo. Załoga skłócona i mało zdyscyplinowana, sprzęt przestarzały i wyeksploatowany. Były takie momenty, że obawialiśmy się, czy będzie kim i czym wyjechać do poważniejszego zdarzenia” - wspominał ówczesny komendant.

Za podstawowe zadania przyjęto wówczas dwa cele: uporządkowanie spraw załogi i stopniową wymianę sprzętu.

HISTORIA autodrabina  SD 30 250HISTORIA straznica pojazdy 70 te 250Po kilku latach na wyposażeniu jednostki był już samochód gaśniczy GCBA Tatra 6/32 oraz samochody specjalne: proszkowy GPr 1500 i auto-drabina SD-30 z powodzeniem służącą gdyńskiej straży pożarnej do 2000 r. 

Przy wymianie sprzętu dużo zrozumienia i wsparcia okazał ówczesny komendant wojewódzki Straży Pożarnych w Gdańsku płk. poż. Jan Trojanowski oraz Komendant Główny Straży Pożarnej gen. poż. Zygmunt Jarosz.

 

Na ukształtowanie spraw kadrowych duży wpływ miały, rozpoczynające się od 1969 roku, przydziały poborowych do odbycia służby wojskowej – w późniejszym czasie zamienione na zastępczą służbę wojskową. Pozwoliło to na stopniową wymianę załogi i pozostawienie w służbie osób, które sprawdziły się w straży.

Gdy wreszcie osiągnięto pewien stopień zorganizowania jednostek taktycznych w rejonie, nastąpiły zmiany w organizacji ochrony przeciwpożarowej kraju, a szczególnie  w naszym województwie. Przede wszystkim znacznie ograniczono samodzielność organizacyjną i finansową komendantów rejonowych, co miało ujemny wpływ na jednolitość kierowania i rozbiło cały system operacyjny, który w tamtym czasie był namiastką integracji służb ratowniczych.

Istotny wpływ na przebieg służby w tamtych latach miały wypadki natury społeczno-politycznej roku 1968,1970,1980,1981. W Gdyni ich charakter był zawsze szczególny i wynikał z usytuowania dużych skupisk robotniczych w zakładach przemysłu stoczniowo-portowego.

HISTORIA Wreczenie sztanadaru 1973 250W tym niełatwym okresie lat 70-tych było jednak sporo przyjemnych i miłych chwil. W 40 rocznicę swojego powstania, za zasługi w utrzymywaniu bezpieczeństwa pożarowego w Gdyni, Miejska Zawodowa Straż Pożarna otrzymała sztandar, ufundowany przez społeczeństwo miasta i nadany aktem ministra spraw wewnętrznych z dnia 26.05.1973 roku.

Uroczystość wręczenia sztandaru odbyła się na placu wewnętrznym jednostki, z udziałem władz miasta i ochrony przeciwpożarowej woj. gdańskiego.

 

 

 

Trudne były natomiast chwile po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 roku: wcześniej powiew nadziei, utworzenie wolnych związków zawodowych, a następnie groźby zwolnienia ze służby osób posiadających duże doświadczenie zawodowe i sporą wiedzę fachową. Żenujące było wypełnianie tendencyjnych ankiet i przesłuchania osób działających w ,,Solidarności”.

Do większych i trudniejszych w tamtym okresie pożarów należały:

Pożar zbiornikowca ,,Rysy” (5.11.1951 r.),- o tyle niebezpieczny, że statek był bez paliwa, ale nieodgazowany. Spaliły się pomieszczenia załogi. Dzięki natychmiastowej akcji uniknięto wybuchu.   

Pożar magazynu bawełny w Porcie Gdynia (05.1959 r.)- magazyn załadowany był belami juty, bawełny i wełny. Magazynu nie dało się uratować. Spłonął cały dach, zniszczeniu uległa stalowa konstrukcja dachowa a składowane surowce zalane. Uratowano dolną kondygnację i stojący obok magazynu statek handlowy m/s „Bierut”    

Pożar teatru ,,Wybrzeże” (25.11.1960 r.)- ostatnie osoby opuściły budynek teatru o godz.23, a o godz. 0.50  powstał pożar, który błyskawicznie rozprzestrzenił się na cały teatr. Ze względu na późne zaalarmowanie, mimo energicznej akcji 18-tu straży pożarnych, pożaru nie udało się opanować i spłonął cały teatr. 

Inne to:   

  • pożar budynku mieszkalnego w Chwarznie (29.03.1976 r.),
  • pożar statku – siarkowca,, Prof. Bohdanowicz” (31.10.1976 r.),
  • pożar statku ,,Marceli Nowotko” (21.01.1978 r.),
  • pożar budynku administracyjnego Zakładów Farb i Lakierów w Gdyni (11.1981 r.).

Do jednego z najdramatyczniejszych należał pożar statku ,,Langusta”, stojącego w gdyńskiej stoczni: ,,4 maja 1989 roku – zaliczyć można do największych i najbardziej tragicznych. Zginęło 3 robotników wykonujących prace spawalnicze, a 19 uległo oparzeniom I i II stopnia. Pożar powstał w pomieszczeniach przetwórni pod pokładem głównym i objął całe pomieszczenie wraz z urządzeniami służącymi do przerobu ryb. Pożar został opanowany w ciągu 3 godzin. W akcji brało udział 12 samochodów gaśniczych i specjalnych a także statek pożarniczy,, Strażak”.

HISTORIA Kutylowski przeglad 250W latach osiemdziesiątych przystąpiono do modernizacji 30-letniej już strażnicy. Istniała potrzeba dobudowy pomieszczeń garażowych oraz zaplecza technicznego z prawdziwego zdarzenia. W całej bowiem historii gdyńskiej straży, większość napraw i remontów pojazdów samochodowych dokonywali kierowcy-mechanicy własnoręcznie, najczęściej bez odpowiednich narzędzi i właściwego zaplecza. A coroczne przeglądy pojazdów to zawsze była dla straży rzecz święta. Coś z tego pozostało do dziś, i choć często brakowało funduszy nawet puszkę farby, to w dzień przeglądu wozy musiały być sprawne i błyszczące. 

 

 

Modernizację jednostki rozpoczęto od budowy nowej stacji paliw, następnie wyburzono stare pomieszczenia kuźni oraz magazynu sprzętu ochrony dróg oddechowych. 

Głównym etapem modernizacji obiektu rozpoczętej w 1983 roku była dobudowa jednego skrzydła strażnicy  z garażem, myjnią, III piętra budynku głównego, magazynów i nowego zaplecza do sprzętu ochrony dróg oddechowych.

HISTORIA Budynek JRG Rumia 250W 1986 roku, po remoncie kapitalnym i rozbudowie starego młyna w Rumi, udało się uruchomić w tym mieście działalność zawodowej straży pożarnej jako oddziału straży gdyńskiej.

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych na wyposażenie jednostki w Gdyni trafił pierwszy samochód ratownictwa technicznego SRT na podwoziu Stara266 oraz samochód rozpoznawczo-ratowniczy na podwoziu Fiata 125 p - Combi. Ważnym wydarzeniem było otrzymanie w 1987 roku pierwszego urządzenia hydraulicznego marki Lukas, służącego do ratownictwa drogowego, a nowością wykorzystanie, podczas dużego pożaru piwnicy przy ulicy Świętojańskiej w Gdyni, agregatu na pianę lekką do oddymienia pomieszczeń i umożliwienia strażakom dotarcia do źródła ognia. Obecnie zdecydowana większość pojazdów gaśniczych posiada na wyposażeniu wentylatory powietrzne spełniające podobną funkcję.

Przemiany gospodarcze, które nastąpiły w Polsce po roku 1989, decentralizacja władzy oraz rozwój samorządności, stały się dla społeczeństwa źródłem wielu wyzwań i możliwości. Wprowadzenie zasad i mechanizmów rynkowych wywarło korzystny wpływ na dynamikę gospodarczą Gdyni, wyzwoliło niezwykle wysoką aktywność społeczeństwa, w wyniku, której nastąpił szybki rozwój handlu, pośrednictwa finansowego, obsługi nieruchomości i firm oraz innych usług.

Zmiany zachodzące w mieście nie pozostały jednak bez wpływu na wzrost szeregu zagrożeń i niekorzystnych zjawisk, które postawiły wiele nowych zdań wobec służb odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa. 

Nie inaczej było z ratownictwem, ochroną przeciwpożarową i rolą, jaka w nowej rzeczywistości miała przypaść formacji strażackiej. Potrzebny okazał się połączony wysiłek osób na różnych szczeblach kierowania zagadnieniami ochrony przeciwpożarowej oraz otwarcie naszej służby na szeroką współpracę z instytucjami lokalnymi, samorządami terytorialnymi i innymi służbami ratowniczymi. Ponadto zmiany ustrojowe roku 1989 oraz prywatyzacja majątku państwowego, z którym powiązanych było szereg jednostek ochrony przeciwpożarowej wymagało innego spojrzenia na strukturę organizacyjną straży pożarnych w kraju.

Na końcowe lata pracy w Gdyni płk. poż. inż. Stanisława Brzostowskiego przypadł początek przeobrażeń naszej służby i poszukiwania właściwego miejsca dla straży pożarnej w odrodzonej społeczności lokalnej. Zaowocowało to nawiązaniem bliższej współpracy z Zarządem Miasta, Komisją Bezpieczeństwa Rady Miasta i zainspirowaniem wstępnej koncepcji utworzenia w Gdyni Zintegrowanego Systemu Ratowniczego. Jednym z pierwszych efektów tej współpracy było pozyskanie specjalistycznego samochodu-podnośnika hydraulicznego SH-33 na podwoziu firmy Steyer, który w 1991 roku trafił na wyposażenie jednostki.

Z dniem 1 lipca 1992 r. płk. poż. inż. Stanisław Brzostowski awansował na stanowisko Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego PSP w Gdańsku. Stanowisko Komendanta Rejonowego już Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni objął bryg. inż. Hieronim Kosecki, dotychczasowy zastępca komendanta (od 1984 r.)

 

Komendanci Zawodowej Straży Pożarnej w Gdyni w latach 1933- 1992:

Leon   DOLIWA KORZEWNIKJANC        1933 – 1939

Leon   DOLIWA KORZEWNIKJANC        1945 – 1947

Tadeusz   WAGNER                              1947 – 1951

Jan   TROJANOWSKI                            1951 – 1955

Antoni   STANKIEWICZ                          1955 – 1960

Kazimierz   SYNDOR                            1960 – 1967

Antoni    MAMOŃ                                        1967

Stefan   CZERWICKI                              1967 – 1982

Stanisław  BRZOSTOWSKI                    1982 – 1992